4 stycznia 2015

"Love, Rosie" ("Na końcu tęczy") Cecelia Ahern

"Love, Rosie" (pierwotna nazwa "Na końcu tęczy") to powieść Cecelii Ahern. Pisarka jest również autorką bestselleru "P.S. Kocham Cię". Niedawno książka została zekranizowana w gwiazdorskiej obsadzie, m.in. Rosie zagrała Lily Collins.

Rosie i Alex od dzieciństwa są nierozłączni. Razem się kłócili, wygłupiali i bawili. Byli prawdziwymi przyjaciółmi. Jednak ich życie zmienia się, gdy tata Alexa dostaje korzystną ofertę pracy w Bostonie. Zatem 17-letni Alex opuszcza Irlandię. Natomiast Rosie niespodziewanie dla wszystkich w wieku 18 lat zachodzi w ciążę i wszystkie jej plany legną w gruzach. Alex natomiast układa sobie pomału życie w Ameryce, lecz nadal ich przyjaźń trwa. Czy ich znajomość przetrwa wiele lat i tysiące kilometrów rozłąki?


Książka nie jest napisana w standardowy sposób. Jest to powieść epistolarna - zbiór e-maili, listów i kartek okolicznościowych, których autorami nie są tylko główni bohaterzy, lecz też ich rodzice, znajomi, rodzeństwo, dzieci, nauczyciele czy pracodawcy. Akcja utworu jest bardzo dynamiczna, gdyż opisane w nim wydarzenia odbywają się na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Dzięki temu każdy list czy e-mail jest interesujący, można się z niego dowiedzieć wielu istotnych informacji. Razem z bohaterami poznajemy ich życie - od podstawówki przez liceum, college, pracę do samej starości.

Bohaterowie "Love, Rosie" nie są idealni, lecz autentyczni. Popełniają błędy i to dość często, za które płacą wysoką cenę - są z niewłaściwymi ludźmi czy rezygnują ze swoich marzeń. Najważniejszą wadą Rosie czy Alexa jest to, że kierują się prawie zawsze rozumem, a nie sercem. Oczywiście moją ulubioną postacią jest Rosie, bardzo jej współczułam, gdyż całe życie miała pod górkę. Jest kobietą, która nigdy się nie poddaje. Na początku nie radziła sobie jako matka, lecz gdy jej córka Katie dorastała, bardzo się cieszyła, że ją ma.

Życie jest zabawne, prawda? Kiedy już myślisz, że wszystko sobie poukładałeś, kiedy zaczynasz snuć plany i cieszyć się tym, że nareszcie wiesz, w którym kierunku zmierzasz, ścieżki stają się kręte, drogowskazy znikają, wiatr zaczyna wiać we wszystkie strony świata, północ staje się południem, wschód zachodem i kompletnie się gubisz. Tak łatwo jest się zgubić.

Powieść wywołuje skrajne emocje - raz wzrusza, raz rozśmiesza. Uśmiech na mojej twarzy za każdym razem wywoływały błędy robione przez Alexa, a później przez córkę Rosie, w tym słynne "wjem". Porusza też ważne zagadnienia - np. młoda matka czy przyjaźń damsko-męska. Cecelia trzyma w napięciu do ostatniego listu i bardzo tym angażuje czytelnika - raz przy czytaniu się cieszysz, że bohaterowi wszystko dobrze się ułożyło, a raz złościsz, gdy życie znowu robi mu psikus.
Nie lubię, gdy książka ma okładkę filmową, lecz ta bardzo mi się spodobała. Ma swój klimat i magię. Dzięki nowemu wydaniu i ekranizacji powieść zyskała nowe życie, gdyż była już na rynku od kilku lat.

Teraz już wiem na pewno, że tam, na końcu tęczy, czeka na mnie spełnienie marzeń.

Polecam każdej nastolatce czy dorosłej kobiecie, również mężczyznom! Jest to ciepła, rodzinna powieść oraz cenna nauka, że najważniejsze w życiu są tylko chwile.
"Love, Rosie" ("Na końcu tęczy") Cecelia Ahern, Akurat, s.512

56 komentarzy :

  1. Czytałam i bardzo mi się podobała :) Muszę w końcu napisać jej recenzję :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak napiszesz, to chętnie przeczytam ;)

      Usuń
  2. Uwielbiam książki C. Ahern. Akurat "Love, Rosie" nie miałam jeszcze okazji przeczytać, ale cieszy mnie to, że Ci się podobała, gdyż mam zamiar sięgnąć po ten tytuł. Z pewnością film również kiedyś obejrzę, tak dla porównania z książką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, książka bardzo mi się spodobała, a po film również sięgnę.

      Usuń
  3. Mam w planach film, a nad książką się jeszcze zastanowię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książkę też serdecznie polecam ;)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Owszem, bardzo interesująca książka!

      Usuń
  5. Też bardzo podoba mi się ta okładka, mimo że wolę te oryginalne, a nie filmowe, jest taka ciepła i ten klimacik <3
    Mam na nia ogromną ochotę, a potem film :D Jestem świeżo po P.S. Kocham Cię i wiem, ze ta autorka ma dużo do zaoferowania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również lubię tę autorkę, jej książki są bardzo emocjonalne ;)

      Usuń
  6. Już tak długo zbieram się do przeczytania tej książki, że musi mi się to w końcu udać :)

    namalowac-swiat-slowami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze polecam, może Ci się spodoba ;)

      Usuń
  7. Byłam w kinie na tym filmie... śmiałam się i płakałam. To jeden z najładniejszych filmów jakie kiedykolwiek widziałam, dlatego książka jest absolutnie obowiązkowa :) Mam nadzieję, że uda mi się ją wkrótce przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to muszę jak najszybciej obejrzeć film :)

      Usuń
  8. Bardzo zachęcająca ta książka. Też nie lubię, gdy okładka nawiązuje do filmu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, ale w tym wypadku jest śliczna ;)

      Usuń
  9. Na pewno obejrzę film!
    Co do książki... niestety cały czas brak mi czasu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nie jest to krótka książka, ma 512 stron.

      Usuń
  10. Okładka w wersji pierwotnej mi się bardzo podoba! <3 Ta niekoniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę to przeczytać! I to szybko! :)

    zapachdruku.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam ją na swoim stosiku, na pewno przeczytam niedługo :) A potem czas na film :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie oglądałam filmu ;)

      Usuń
  13. Cecelia Ahern to autorka, której twórczość zamierzam poznać w 2015 roku. Mam nadzieję, że wreszcie mi się to uda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie również w kolejce wiele jej książek ;)

      Usuń
  14. Książka już czeka na mojej półce, niebawem się za nią zabieram.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam w planach przeczytać a potem obejrzeć film ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie oglądałam filmu ;)

      Usuń
  16. Czytałam tę książkę jeszcze pod poprzednim tytułem, bardzo mi się podobała:) Mam teraz chęć zobaczyć film:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też muszę jak najszybciej obejrzeć film ;)

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. Mi również podoba się okładka! ;)

      Usuń
  18. Lubię kiedy bohaterowie są autentyczni, dlatego sięgnę i po film i po książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dużo dobrego slyszalam o twórczości tej pani, więc na pewno kiedyś sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również lubię tę autorkę ;)

      Usuń
  20. Chyba przeczytam :)

    viicky-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. chętnie przeczytam, super wpis :) bardzo fajny wygląd bloga

    http://nikoladrozdzi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Odkąd przeczytałam "Sto imion" Ahern, mam zamiar przeczytać w najbliższym czasie wszystkie jej książki, także "Love, Rosie" :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy nie czytałam nic Ahern, ale mam autorkę w planach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam w planach wiele jej książek ;)

      Usuń
  24. Książka mi się jakoś strasznie nie podobała, ale jestem bardzo ciekawa filmu ;) Podobno w tym przypadku jest lepszy od książki, ale czy to prawda to nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem ciekawa filmu, ale wolę najpierw przeczytać książkę ;)

      Usuń
  25. Zaraz włącze ten film i dasm Ci znać czy mi się podobał! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Tenże tytuł znajduje się już w moim zbiorze, zapewne niebawem przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  27. tutaj też widziałam film, a książka dopiero do mnie idzie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się spodoba.

      Usuń
  28. Oglądałam ten film niedawno. Jest po prostu cudowny! Muszę przeczytać książkę, koniecznie!
    Szczególnie, że wystawiłaś jej tak dobrą ocenę ;)
    http://sweet-crocodile.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Jest to książka, której oddałam kawałek mojego serca. Zgadzam się z tobą, może bohaterowie nie są idealni, ale któż jest bez skazy? To właśnie nadaje jej autentyczności, dzięki niej możemy uczyć się na błędach bohaterów i sami ich w przyszłości nie popełnić.
    Czytelniczego dnia życzę! ;)))
    shatterme55.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz ;)